Kawa po irlandzku i teoria T.Higgsa

Historia Brendana O'Regana — od szefa lotniskowego cateringu do założyciela strefy wolnocłowej i pierwszej irlandzkiej stacji turystycznej w 200 lat. Pretekst do Teorii Ukierunkowań Regulacyjnych Higgsa: motywacja przez promocję czy prewencję?

Kawa po irlandzku i teoria T.Higgsa

Ten wpis stanowi „mały skok w bok” w stosunku do dwóch poprzednich, dotyczących Sztucznej Inteligencji (tekst 1, tekst 2). W dalszym ciągu (który mam nadzieję nastąpi) opowiem, jak przedstawiona w nim opowieść łączy się z tym co robimy oraz z poprzednimi tekstami.

Czasami mówi się „bądź jak płynąca rzeka” odnosząc się do adaptacji do zmian i innowacji. Ta historia także zaczyna się od rzeki… od Shannon (Abhainn na Sionainne) w Irlandii i opowiada o zmianach.

Shannon koło zamku Bunratty

Na zdjęciu z prawej: Shannon koło zamku Bunratty (zdjęcie własne)

Początki masowego lotnictwa transatlantyckiego nie były proste. Większość samolotów nie miała wystarczająco pojemnych zbiorników, żeby przelecieć pełen dystans z Nowego Jorku do Wielkiej Brytanii. Dobrym miejscem na międzylądowanie była rzeka Shannon w Irlandii a dobrym środkiem transportu - latające łodzie. Tak … samolot prościej było posadzić na wodzie, niż budować lotnisko. W tym miejscu trafiamy na niejakiego Brendana O’Regana, który został w 1943 roku szefem cateringu w bazie latających łodzi Foynes. A zasadzie to został szefem najlepszej w Irlandii restauracji, bo będąc dobrym menadżerem zrobił z lotniskowego bufetu kwitnący biznes.

Pewnej paskudnej nocy jeden z lotów do Nowego Jorku został przerwany. Gdzieś nad Atlantykiem pilot postanowił zawrócić na lotnisko z powodu złej pogody. W Foynes pojawiła się grupa zziębniętych i wkurzonych pasażerów. O’Regan polecił im wydać coś ciepłego a jego kucharz Joe Sheridan zaproponował “kawę po irlandzku” (tzn. z odrobiną whisky). Drink okazał się sukcesem i był serwowany pasażerom najpierw na lotnisku, a potem podbił świat. O’Reagan zachęcony sukcesem uruchomił pierwszy na świecie sklep wolnocłowy (Duty Free Shop) a następnie pierwszą na świecie strefę wolnocłową w Shannon. A następnie - … dzięki niemu, Shannon stało się miastem. Pierwszym od 200 lat w Irlandii. Ideą O’Regana była „sprzedaż Irlandii pasażerom” (rozumiana jako sprzedaż idei). Dzięki niemu także zamek znajdujący się koło lotniska (Bunratty castle) stał się światową atrakcją turystyczną. I tak dalej … i tak dalej.

Zamek Bunratty

Na zdjęciu z lewej: Na zdjęciu zamek Bunratty, z którego O’Regan uczynił atrakcję turystyczną (zdjęcie własne).

Pomyślcie - od szefa restauracji, przez osobę zmieniającą biznes i budującą miasta. Jedno wzywanie po drugim. Dla dzisiejszych startupów Brendan O’Regan mógłby być mistrzem bijącym na głowę wszystkich speców od pivotów i disruption. A jego historia zaczęła się przecież przed pojawieniem się mody na nowoczesne technologie i startupy (w sumie to może nie, bo lotnictwo też było disruptive technology dla branży okrętowej).

I tutaj dochodzimy do tak zwanej Teorii Ukierunkowań Regulacyjnych Higgs’a. Samo tłumaczenie jej nazwy na język polski jest dość mylące. Mówimy bowiem kierunku, w którym koncentruje się nasza motywacja. Czyli …

Czy jesteśmy nastawieni na “prewencję”? Czy może na “promocję”?

Nastawienie promocyjne polega na koncentracji na przyszłych zyskach. Osoby o tym nastawieniu motywowane są chęcią wygranej i wykorzystaniu nadarzających się szans. Brzmi to w sposób bardzo oczywisty - a czymże innym mogłyby być motywowane, jeśli nie kierowaniem się w stronę nagrody?

Okazuje się, że możemy motywować się także … unikaniem niepowodzeń, porażek czy bólu. Albo mówiąc inaczej - minimalizacją przyszłych ryzyk.

W nastawieniu prewencyjnym brak porażki jest dla nas większym motywatorem, niż zwycięstwo. Osoby kierujące się takim nastawieniem w znakomity sposób będą unikać ryzyk, ale również związanych z nimi szans. Ktoś bardziej prewencyjny od O’Regana zapewne nie pozwoliłby eksperymentować swojemu szefowi kuchni z dolewaniem whisky do kawy (ryzyko!) i zapewne nie ryzykowałby walki o cło z urzędnikami (duże ryzyko!). Z drugiej strony każdy O’Regan potrzebuje mnóstwa osób, które stoją za nim i pomagają mu nie wywrócić się „o własne sznurówki”.

Oczywiście - każde z nastawień ma swoją ciemną stronę. Łatwo jest sterować wiecznie przestraszonym i unikającym ryzyk tłumem (strasząc imigrantami, podatkami, obcym kapitałem itp.). Z drugiej jednak strony nastawienie promocyjne może prowadzić do baniek spekulacyjnych, wizji bez pokrycia czy przeinwestowanych przedsięwzięć. Według Teorii Higgsa każdy z nas może wykazywać różnego rodzaju nastawienia w różnym kontekście. Na przykład możemy być mega prewencyjni w środowisku domowym i nastawieni promocyjnie w pracy.

Jak się zapewne domyślacie - oba nastawienia mają ogromne znaczenie w przypadku tego, w jaki sposób podejmujemy decyzje, a także w jaki sposób można nas motywować. Na wyższym poziomie ma to także dużo wspólnego z tym, co odbieramy jako „niespodziankę” i jak do niej podchodzimy. W poprzednim artykule (o teorii wolnej energii Karla Fristona) mianem “niespodzianki” określaliśmy wydarzenia, które należy minimalizować przez poprawianie naszego modelu świata (wiedza poniekąd zabezpiecza nas przed niespodziankami). Mówiąc wprost - nasz mózg nie lubi niespodzianek.

Ale o tym - w kolejnych artykułach.

P.S. Nastawienia nie są o pozytywnym myśleniu (nastawienie prewencyjne nie jest złe, podobnie jak nastawienie promocyjne nie jest dobre)

Mała bibliografia:

Artykuł “Are You Promotion or Prevention-Focused? (Psychology Today)” zawierający proste wprowadzenie do teorii, o której piszę.

Film “Yes Man” opowiadający o zmianie nastawienia w sposób komediowy (z rewelacyjną rolą Jima Carrey’a).

Wpis na Wikipedii dotyczący teorii E.T.Higgsa.